Stwórca – kto stwarzał świat?

W środowisku chrześcijańskim panują różne opinie na temat stworzenia świata. Jedni wierzą, że został on stworzony przez Boga, inni – że to Jezus był stwórcą, a jeszcze inni uważają, że Bóg współdziałał z Jezusem. Która z tych opinii jest właściwa? Co rzeczywiście mówi Biblia na ten temat?

     Zacznę od stwierdzenia (uwaga: prezentuję tu moje osobiste zrozumienie tego zagadnienia, z nadzieją, że skłoni ono do wnikliwego rozważenia tego tematu w świetle „całego Pisma”), że jeśli chcemy dotrzeć do najważniejszych prawd wiary, m.in. dotyczących stworzenia świata, musimy rozpocząć nasze poszukiwania od Biblii hebrajskiej (tzw. Stary Testament). W niej to bowiem – jak czytamy – zawarte jest objawienie Boże (Am 3.7), do którego przy każdej okazji odwoływał się również Jezus Chrystus, mówiąc wprost: ,,Błądzicie, nie znając Pism” (Mt 22.29). A oto i przykłady.

     Kuszony na pustyni, raz za razem na każdą pokusę odpowiadał słowami Tory (Pięcioksiąg Mojżesza): „Napisano” (Mt 4.4,7,10, por. Pwt 8.3; 6.16; 6.13). Głosząc ewangelię, podkreślał, że jest to Dobra Nowina Boga (Mk 1.14-15) o której pisał już prorok Izajasz (Iz 61.1-3, por. Łk 4.18-19,21; Rz 1-2). Zapytany, co należy czynić, aby dostąpić życia wiecznego, odpowiadał słowami Pięcioksięgu Mojżesza (Łk 10.25-26; Mt 19.16-19), podkreślając, że Pisma Hebrajskie zawierają wystarczające objawienie konieczne do zbawienia (Łk 16.29.31, por. Mt 5.17-20; 2 Tm 3.15-17). Głosił też, że Pisma Hebrajskie mówią o nim wszystko (J 5.39,46-47), aby uwierzyć, że jest On zapowiadanym przez proroków Mesjaszem: ,,(…) musi się spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w Prawie Mojżesza i u Proroków, i w Psalmach” (Łk 24.44, por. J 5.39; Mt 11.2-5).

     Dokładnie takie samo stanowisko zajmowali uczniowie Jezusa. Potwierdzeniem zaś tego jest niemal cały tzw. Nowy Testament, który zawiera około trzysta cytatów z Biblii hebrajskiej i prawie tysiąc odniesień do niej (por. Dz 2.16-21; 8.26-35; 17.2-3; 24.14; 28.23; Rz 1.1-3; 1 Kor 15.1-4; 2 Tm 3.15-17). Krótko mówiąc, Pisma Mesjańskie, czyli tzw. Nowy Testament zakorzeniony jest w „Starym” i jego treść musi być rozpatrywana w kontekście Pism Hebrajskich. Tym bardziej, że dla ówczesnych wierzących stanowiły one „całe Pismo natchnione przez Boga” (2 Tm 3.16) i jedyne kryterium prawdy. Wszak na podstawie tych właśnie Pism także św. Paweł „wykazywał, że Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać” (Dz 17.2-3), zaś wierzący ,,codziennie badali te Pisma, czy tak się rzeczy mają” (Dz 17,11).

     Jaki z tego płynie wniosek?

     Po pierwsze – jak już wyżej wspomniałem, jeśli szukamy odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące biblijnej doktryny, szukać jej powinniśmy przede wszystkim w Biblii hebrajskiej.

     Po drugie – warto pamiętać, że wszystkie nauki Jezusa były spójne z objawieniem zawartym w Biblii hebrajskiej i dlatego też tzw. Nowy Testament nie może tej zasady naruszać. Jeśli zaś jakieś twierdzenia zaprzeczają Biblii hebrajskiej, oznacza to, że albo mamy do czynienia z błędną interpretacją słów Jezusa (eschatologia), albo z niewłaściwym zrozumieniem i błędnym tłumaczeniem tekstu, albo też z celowym jego przekształceniem, aby dostosować go do przyjętej już i obowiązującej doktryny (ostateczna redakcja).

     Mając to wszystko na uwadze, możemy dopiero sprawdzić, co Biblia rzeczywiście mówi o Stworzycielu wszechświata.

     Przekonajmy się zatem czy jest nim Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba czy też Jezus Chrystus. Zacznijmy od przypomnienia kilku tekstów, które mówią, że jest tylko jeden Bóg.

Jest tylko jeden Bóg Wszechmogący

 

Księga Rodzaju:

     „Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały” (Rdz 17.1, por. 26.24; 28.13).

Księga Wyjścia:

     „Jam jest Jahwe, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli” (Wj 20.2).

Księga Powtórzonego Prawa:

     „Tobie to ukazano, abyś poznał, że Jahwe jest Bogiem. Oprócz niego nie ma innego” (Pwt 4.35).

     „Gdyż Jahwe, wasz Bóg, jest Bogiem bogów i Panem panów, Bogiem wielkim, potężnym i strasznym, który nie ma względu na osobę” (Pwt 10.17).

Pierwsza Księga Kronik:

     „Jahwe, nie ma takiego jak Ty i nie ma Boga oprócz ciebie, według wszystkiego, co na własne uszy słyszeliśmy” (Krn 17.20).

Księga Izajasza:

     „Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak ja” (Iz 46.9)

Księga Ozeasza:

     „Ja, Jahwe, jestem twoim Bogiem od wyjścia z ziemi egipskiej, a Boga oprócz mnie nie powinieneś znać i poza mną nie ma zbawiciela” (13.4).

      A teraz teksty, które jednoznacznie stwierdzają, że to właśnie Bóg jest owym Stworzycielem i że nikt Mu przy stwarzaniu nie towarzyszył.

Jeden Stwórca

     A teraz przyjrzyjmy się tekstom, które wyraźnie i jednoznacznie mówią, że Bóg jest jedynym Stwórcą wszechrzeczy.

Księga Rodzaju:

     „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (1.1).

     Żydowski komentarz do tego wersetu, a właściwie hebrajskiego słowa bara (stwarzać), stwierdza, że czasownik ten „odnosi się tylko do Boga, nigdy nie jest używany w stosunku do stworzenia czegoś przez ludzi” („Tora Pardes Lauder”, Księga pierwsza, Kraków 2001, s. 4).

     Słowa Melchisedeka: „Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi” (Rdz 14.19).

     Przypomnijmy, że Jezus jest Arcykapłanem na wzór Melchisedeka i „nie sam sobie nadał godność arcykapłana…” (Hbr 5.5).

     Słowa Abrama: „Podnoszę rękę swą do Jahwe, Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi” (Rdz 14.22).

Słowa Boga skierowane do Izajasza:

     „Tak mówi Jahwe, twój Odkupiciel i twój Stwórca jeszcze w łonie matki: Ja jestem Jahwe, Stwórca wszystkiego, Ja sam rozciągnąłem niebiosa, sam ugruntowałem ziemię – kto był ze mną?” (Iz 44,24).

     „Tak mówi Jahwe, Święty Izraelski, i jego Stwórca (…). Ja uczyniłem ziemię i stworzyłem na niej ludzi, moje ręce rozciągnęły niebiosa” (Iz 45.11-12, por. wersety 18,21-23).

Słowa Jeremiasza:

     „Jahwe jest prawdziwym Bogiem. On jest Bogiem żywym i Królem wiecznym (…). Bogowie, którzy nie stworzyli nieba ani ziemi, zginą z ziemi i spod nieba. On stworzył ziemię swoją mocą, utwierdził okrąg ziemi swoją mądrością, a swoim rozumem rozpostarł niebiosa” (Jr 10.10-12).

Słowa Boga skierowane do Joela:

     „I poznacie, że Ja jestem wśród Izraela i że Ja, Jahwe, jestem waszym Bogiem i nie ma innego” (Jl 2.27).

Słowa Malachiasza:

     „Czy nie mamy wszyscy jednego ojca? Czy nie jeden Bóg nas stworzył?” (2.10).

     Jak widzimy, powyższe teksty wyraźnie wskazują, kto jest jedynym Bogiem i Stworzycielem wszechświata. Czy wobec tego można mieć jakiekolwiek wątpliwości, że jest nim wyłącznie Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba?

Stanowisko Chrystusa

     A co głosił Jezus na ten temat?

     Według Ewangelii synoptycznych, a więc Pism powstałych wcześniej od Ewangelii Jana, która napisana została dopiero na przełomie I i II wieku, Jezus także uczył, że to Bóg Jahwe jest Stworzycielem. Oto Jego słowa:

     „Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę?” (Mt 19.4).

     Warto zauważyć, że wypowiadając te słowa Jezus nie użył liczby mnogiej i nie powiedział „stworzyliśmy”, ale użył liczby pojedynczej i wyraźnie stwierdził, że to Bóg „stworzył”, a nie On – Jezus (por. Mk 10.6; Mt 6.30; Łk 12.28).

     A oto inna Jego wypowiedź, związana z zapowiedzią zburzenia świątyni jerozolimskiej:

     „Albowiem dni owe będą taką odpłatą, jakiej nie było aż dotąd od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, i jakiej nie będzie” (Mk 13.19).

     Jak widać, również najwcześniejsze Ewangelie, czyli Ewangelie synoptyczne, nie pozostawiają wątpliwości co do tego, komu Jezus przypisywał stworzenie świata.

Czy takie stanowisko zajmowali również apostołowie?

     Oczywiście. Wynika to chociażby z Dziejów Apostolskich, na przykład z modlitwy apostołów skierowanej do Boga „który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest” (4.24), a także z następujących słów Pawła skierowanych do Greków:

     „Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi (…) sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania” (Dz 17.24-26).

 

     O tym, że jedynym Stwórcą jest Bóg czytamy również w Księdze Apokalipsy Jana:

     „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało” (Ap 4.11).

     Warto też zauważyć, że jakkolwiek w wizji ukazanej Janowi występuje również „zwycięski lew z pokolenia Judy”, czyli Jezus (Ap 5.5), to jednak nie został On przedstawiony jako stworzyciel, ale jako „Baranek jakby zabity”, który „odkupił dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu” (w.9), i „tylko” dlatego – jak czytamy dalej – godzien jest przyjąć „błogosławieństwo i cześć, i chwałę, i moc na wieki wieków” (w. 13).

     Jak widać, nie tylko Pisma Hebrajskie przypisują Bogu stworzenie wszechświata, ale czynią to także Pisma Mesjańskie, głównie Ewangelie synoptyczne, Dzieje Apostolskie oraz Apokalipsa. Wiara w Boga jako Stwórcę była więc głoszona nie tylko przez proroków, ale także przez Jezusa oraz apostołów. Dopiero pojawienie się Ewangelii Jana, w znacznym stopniu odbiegającej od treści Ewangelii synoptycznych, i pewne teksty Pawła (najwyraźniej przekształcone) spowodowały, że zaczęto wierzyć, iż to Jezus jest Stwórcą. Jak rozumieć te kontrowersyjne fragmenty? O tym w następnej części.

***

Kontrowersyjne fragmenty

     Pomysł, że Jezus jest Stwórcą opiera się głównie na Ewangelii Jana oraz pewnych tekstach Pawła. Jak odnieść się do tych kontrowersyjnych fragmentów? Czy Jezus rzeczywiście jest Stwórcą wszechrzeczy?

     Aby odpowiedzieć na to pytanie, rozpatrzmy trzy najczęściej przytaczane fragmenty Pism Mesjańskich. Rozpocznijmy od Ewangelii Jana. Ta bowiem Ewangelia – zdaniem wielu zwolenników Trójcy – zawiera  najbardziej przekonujące świadectwo dotyczące stworzenia świata przez Jezusa. Świadczyć zaś o tym mają następujące wersety, w których czytamy: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało” (J 1.1-3).

    Czy przytoczony fragment rzeczywiście dowodzi, że Jezus Chrystus to Bóg i Stwórca?

     W świetle tego, co mówi „całe Pismo” (2 Tm 3.16), czyli Biblia hebrajska, Jezus nie jest ani Bogiem w absolutnym tego słowa znaczeniu, ani też Stwórcą. Nieporozumienie związane z tekstem Ewangelii Jana bierze się m.in. stąd, że została ona napisana w antycznym języku greckim. Gdyby zaś Chrystus chciał objawić swoim uczniom, że jest Stworzycielem świata, to przecież powiedziałby to wprost i językiem łatwiejszym do zrozumienia niż język filozofów greckich. On jednak tego nie uczynił. Nie podyktował Janowi czegoś, czego za stosowne nie uznali by napisać  ewangeliści synoptyczni. W każdym razie Ewangelie synoptyczne ani jednym słowem o tym nie wspominają. Profesor Geza Vermes, wybitny biblista żydowskiego pochodzenia (były duchowny katolicki) pisze o tym tak:

 „Naukowcy zgodnie uznają Ewangelie synoptyczne za wersję nauczania Jezusa, która w najmniejszym stopniu uległa manipulacji doktrynalnej. Marek Mateusz i Łukasz są zatem najważniejszymi źródłami w naszym badaniu (…). Czwarta [bowiem] Ewangelia ma niewiele wspólnego z Markiem, Mateuszem i Łukaszem, a zaznaczający się w niej rozwój doktrynalny wskazuje na okres po synoptykach, na początku II wieku n.e. (w przybliżeniu 100-110 r. n.e.). Większość długich, bezładnych i pełnych powtórzeń mów Jezusa zawartych w Ewangelii Jana odzwierciedla idee autora osadzonego w nurcie hellenistycznej spekulacji filozoficznej i mistycznej, który nadał nowy kształt wizerunkowi Jezusa dwa do trzech pokoleń po jego śmierci. Tego pisarza trudno utożsamić z apostołem Janem, którego Dzieje Apostolskie opisują jako „prostego i niewykształconego człowieka” (Dz 4.13). Gwałtowny antysemityzm czwartego ewangelisty każe wręcz powątpiewać, czy był Żydem” („Autentyczna Ewangelia Jezusa”, Kraków 2009, s. 15-16).

     Krótko mówiąc, Ewangelia Jana różni się od Ewangelii synoptycznych zarówno stylem pisarskim, zawartością opowieści, jak też wizerunkiem Jezusa, czego przykładem jest chociażby wyżej przytoczony fragment (J 1.1-3).

     Co więcej, profesor religioznawstwa oraz specjalista w dziedzinie badań nad historią Nowego Testamentu, Bart D. Ehrman, uważa, że początkowe wersety (J 1.1-18) różnią się nawet od pozostałej części Ewangelii:

„Fragment ten napisany jest stylem bardzo poetyckim, którego próżno szukać w innych partiach Janowej Ewangelii (…). Czy zatem nie jest tak, iż ów początkowy fragment zaczerpnięty został z innego źródła niż reszta?” („Przeinaczanie Jezusa”, Wydawnictwo CiS Warszawa 2009, s. 78).

     Warto też przypomnieć, że Ewangelia Jana powstała około 100 roku po Chrystusie i była odpowiedzią na rozwijający się gnostycyzm, który nie tylko odrzucał prawdziwe człowieczeństwo Jezusa, ale także głosił, że świat został stworzony przez siłę tak oddaloną od Boga, że była ona zupełnie nieświadoma Boga, a nawet wroga wobec Niego (Cerynt). Gnostycy uważali, że tym, który cierpiał i umarł, był człowiek Jezus, natomiast Chrystus to Bóg, który nie miał prawdziwego ciała. To też tłumaczy  dlaczego Ewangelia ta rozpoczyna się od stwierdzenia sprzeciwiającego się owej dualistycznej koncepcji podkreślając, że boski Logos był również prawdziwym człowiekiem. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że ewangeliczna nauka o Logosie nie powstałaby prawdopodobnie nigdy, gdyby nie gnostycyzm oraz wcześniejsze koncepcje Logosu wywodzące się z filozofii greckiej. Przypomnijmy, że szczególny wpływ na rozwój owej koncepcji (logosu) wywarł żyjący na przełomie VI-V wieku Heraklit z Efezu. On to bowiem jako pierwszy w Logosie upatrywał odwieczny rozum, który rządzi wszystkim i jest przyczyną odwiecznej rozumności świata. Stefan Świeżawski pisze o tym tak:

,,Teksty Heraklita sugerują kilka znaczeń logosu. Może on być rozumiany jako prawo świata, jako wiedza o tym prawie (pewien udział w mądrości absolutnej) czy jako rozum świata w znaczeniu panteistycznym. U Heraklita rozum-logos uzyskuje cechy wyraźnie boskie, jest tożsamy z najdoskonalszym, ostatecznym i jedynym tworzywem, jakim jest ogień” (,,Dzieje europejskiej filozofii klasycznej”).

     Heraklit uważał więc, że w świecie natury i wydarzeń wszystkim kieruje i rządzi logos – boski umysł. Później koncepcję tę przejęli stoicy, którzy również łączyli go z boskim umysłem. Natomiast na gruncie żydowskim naukę tę rozwinął zhellenizowany Żyd, Filon z Aleksandrii (ur. 25 r. p.n.e., zm. w 40 r. n.e.), który głosił, że Bóg posiada w sobie Logos, czyli Rozum, Mądrość, Słowo, za pomocą którego stworzył wszechświat. I na tak pojmowane znaczenie logosu wskazują też następujące teksty Pisma:

     „Słowem Jahwe uczynione zostały niebiosa, a tchnieniem ust jego całe wojsko ich (…). Bo On rzekł – i stało się, On rozkazał – i stanęło” (Ps 33.6,9);

     „Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga” (Hbr 11.3);

     „(…) Od dawna były niebiosa i była ziemia, która (…) powstała mocą słowa Bożego” (2 P 3.5).

     Słusznie więc uważa się, że to nie Jezus z Nazaretu, który za „jedynego prawdziwego Boga” (J 17.3) i jedynego Stwórcę wszechświata uważał Boga Abraham, Izaaka i Jakuba (Mt 6.30; 19.4; Mk 10.6; 13.19; Łk 12.28) wywarł wpływ na ostatecznego redaktora czwartej Ewangelii, lecz filozoficzna koncepcja Logosu, stworzona przez Heraklita, mędrców stoickich i Filona. Ona też wywarła wpływ na wczesnochrześcijańskich teologów, szczególnie na Justyna Męczennika (ok. 100-165), Tertuliana (ok. 160-230) i Hipolita (ok. 170-235), którzy zwalczali m.in. modalistyczne nauki w ujęciu biskupów Rzymu: Zefiryna (198-217) i Kaliksta I (217—222).

     A jak rozumieć następujące słowa z 1 Listu Pawła do Kolosan:

     „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane, On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy” (1.15-18)?

     Również ten fragment nie musi przeczyć Biblii hebrajskiej ani nauce Chrystusa, pod warunkiem, że uwzględnimy, że Jezus – podobnie jak pierwszy człowiek – Adam (Rdz 1.27) – jest „obrazem Boga” i „pierworodnym wszelkiego stworzenia”, co nierozerwalnie łączy go z rodzajem ludzkim i wskazuje, że był On raczej powodem i celem stwórczego działania Boga, a nie jego sprawcą. Pamiętać przy tym jedynie należy, że pojęcie „pierworodny” nie oznacza, że Jezus był pierwszym ze stworzeń (por. Rdz 25.33-34), ale że zajmuje szczególną pozycję, podobnie, jak król Dawid (Dawid był najmłodszy, nie był pierworodnym), o którym czytamy: „Ja uczynię go pierworodnym, najwyższym wśród królów ziemi” (Ps 89.28, por. Pwt 21.17).

     Zresztą sam omawiany fragment z Listu do Kolosan wskazuje w jakim sensie Jezus jest pierworodnym:

     „On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy” (w. 18).

     Zauważmy, że słowa te korespondują także z inną wypowiedzią Pawła:

     „Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwociną tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia” (1 Kor 15.20-23).

     Innymi słowy: Jezus Chrystus ma pierwszeństwo w stosunku do całego stworzenia zarówno ze względu na Boże wybranie (Iz 42.1), jak też ze względu na szczególną rolę pośredniczą w zbawieniu człowieka (1 Tm 2.5-6).

     Jak zatem powinien być przetłumaczony omawiany fragment z Listu do Kolosan?

     Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ – jak pisze B. D. Ehrman –

Nie tylko nie posiadamy oryginałów, nie mamy nawet pierwszych ich kopii, a szczerze mówiąc, nie posiadamy ani kopii ich kopii. Manuskrypty, które znamy, powstały później, i to dużo później. W większości przypadków są to odpisy stworzone po setkach lat, a każdy z nich różni się od wszystkich pozostałych w tysiącach szczegółów (…). Oczywiście większość z tych różnic jest pozbawiona znaczenia i zupełnie nieistotna (…). Problem, jak traktować te wszystkie różnice, jednak pozostaje” (tamże, s. 22-23).

     Dodajmy, że nie obojętna w tym wszystkim jest także zmiana znaczenia słów, na które duży wpływ miał upływający czas oraz tendencyjne tłumaczenia, a także możliwość przetłumaczenia pewnych słów w inny sposób niż podają to popularne przekłady. Dość wspomnieć, że niektórzy znawcy języka greckiego uważają, że wystarczy nieco inaczej przetłumaczyć cztery przyimki: w, przez, dla, przed, występujące w tekście Kol 1.15-18, na co pozwala bogactwo języka greckiego, a wtedy ów fragment można przetłumaczyć następująco:

     „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ przez wzgląd na niego zostało stworzone wszystko (…); wszystko z powodu niego i dla niego [jak w przypadku Adama] zostało stworzone. On też jest ponad wszystkimi rzeczami i wszystko przez wzgląd na niego jest ugruntowane” (1.15-17).

     Takie tłumaczenie byłoby też zgodne z kontekstem „całego Pisma”, które mówi, że jest jeden prawdziwy Bóg, który wszystko stworzył m.in. ze względu na pierwszego człowieka Adama, powierzając mu panowanie nad wszelkim stworzeniem (Rdz 1.28).

     Poza tym wystarczy wierzyć, że to Jezus jest tym „właściwym Adamem”, który odniósł triumf nad siłami ciemności, grzechem i śmiercią (Kol 2.13-15; 2 Tm 1.10). Tym bardziej że tak właśnie nazwał go Paweł ( 1Kor 15.45).

     O tym zaś, że w wielu miejscach tzw. Nowego Testamentu mamy do czynienia z tendencyjnym tłumaczeniem lub interpretacją tekstu, świadczą także pewne wersety z Listu do Hebrajczyków (pisałem o tym w opracowaniu: „Czy Biblia uczy o Trójcy?”)

Bolesław Parma