Skąd się wzięła Wielkanoc?

  1. Data Wielkanocy – skąd się wzięła?

Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, obchodzone przez kościoły chrześcijańskie wyznające Nicejskie Credo (325 r.). W kościołach zachodnich Wielkanoc przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej kościelnej pełni księżyca (tzw. paschalna pełnia księżyca) przypadającej po 21 marca i oznacza to, że Wielkanoc wypada pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia (włącznie). Daty kościelnej pełni księżyca zostały wyznaczone i stabelaryzowane w czasie Soboru Nicejskiego w 325 roku n.e. Kościelna pełnia księżyca różni się od astronomicznej. Pierwsze wzmianki o celebracji Wielkiego Tygodnia pochodzą z IV wieku.

Jednak początek Wielkanocy sięga połowy II wieku, a wywodzi się ona ze święta Paschy. Pierwsze zbory chrystiańskie obchodziły biblijne święto Paschy w dniu 14 Nisan w czasie którego spożywano Wieczerzę Pańską na pamiątkę śmierci Jeszuy. Jednak gdzieś ok. 154 r. w wyniku rosnącego antysemityzmu w społeczeństwie, zbór w Rzymie przeniósł obchodzenie tego święta na pierwszą niedzielę po 14 Nisan, po to aby nie świętować razem z Żydami (wcześniej ok. 135 r. ten zbór przeniósł zgromadzenia z soboty na niedzielę). Część zborów poszła w ślad za zborem w Rzymie (przyjmując alegoryczną interpretację Biblii), jednak zbory azjatyckie pozostały wierne ustanowieniu biblijnemu. Te zmiany wywoływały spory w chrystianiźmie dotyczące tego kiedy należy obchodzić Paschę (Wieczerzę Pańską) – w dniu 14 Nisan wg kalendarza biblijnego (obojętne na jaki wypadnie to dzień tygodnia) czy w pierwszą niedzielę po tej dacie. Spory te trwały aż do IV wieku gdy na soborze w Nicei pod naciskiem cesarza Konstantyna narzucono na całym obszarze cesarstwa nową zmienioną datę Paschy niezgodną z Biblią.

Wielkanoc została więc oficjalnie narzucona całemu chrześcijaństwu w IV wieku w 325 r. na Soborze Nicejskim, zwołanym przez cesarza Konstantyna z dwóch powodów: 1) aby ustalić nową datę Paschy 2) aby odrzucić tzw. „herezję” Ariusza. Przy zwalczaniu poglądów Ariusza, choć nie było jednomyślności na soborze i nie uczestniczyli w nim biskupi wszystkich kościołów, stwierdzono, że „taka jest wiara powszechna którą wyznajemy” i dokonano zrównania Jezusa Chrystusa z Bogiem Ojcem, używając nowego sformułowania mówiącego, że są oni „współistotni” (homousios). Podobnie przy ustalaniu daty Paschy (Wielkanocy) oficjalnie stwierdzono, że dokonuje się nowego ustalenia oraz jaki był motyw tego nowego ustalenia: „zdecydowaliśmy co następuje”, „słuszne jest zatem, abyśmy odrzucili praktyki tego narodu (żydowskiego) i kontynuowali przez wszystkie następne pokolenia obchody według innego rytu, w bardziej odpowiednim porządku (…) nie miejmy zatem nic wspólnego z wrażym motłochem żydowskim (…) przed naszą najświętszą religią otwiera się bardziej prawowierny i odpowiedni kierunek. Obierając go w pełnej jedności, wyjdźmy szanowni bracia, spomiędzy tego najohydniejszego ze wszystkich zgromadzeń (żydowskiego)”. Ustalenie to mówiło, że nawet jeśli data Paschy (14 Nisan) wypadnie w niedzielę to chrześcijanie nie mogą świętować w tym samym dniu co Żydzi, ale muszą świętować tydzień później. Data Wielkanocy została więc ustalona i narzucona całemu chrześcijaństwu na soborze zwołanym przez cesarza Konstantyna który nie był prawdziwym naśladowcą Jeszuy, a który łączył elementy pogaństwa i chrystianizmu nienawidząc jednocześnie narodu izraelskiego i z tego powodu zmienił datę biblijnej Paschy na nową datę którą wcześniej już w II wieku przyjął zbór w Rzymie. Jednak wciąż byli wierni Bogu i Biblii chrystianie którzy świętowali pamiątkę śmierci Pańskiej (Paschę – Wieczerzę Pańską) w dniu 14 Nisan.

  1. Nazwa Wielkanocy – skąd pochodzi?

Polska nazwa „Wielkanoc” wskazuje, że jest to święto wielkiej nocy. Która to noc została więc nazwana wielką? Została tak nazwana noc w czasie której Jeszua rzekomo zmartwychwstał, a więc noc z soboty na niedzielę. Nazwa ta więc wskazuje, że głównym świętem chrystiańskim jest dzień zmartwychwstania. Czy jednak Jeszua (Jezus) nakazał aby wspominać dzień jego zmartwychwstania? Nie! Jeszua nakazał aby wspominać jego śmierć i jest to czynione podczas Wieczerzy Pańskiej, a chrystianie pierwszych wieków obchodzili ją podczas święta Paschy w dniu 14 Nisan wg kalendarza biblijnego. Pierwsi chrystianie obchodzili więc Paschę – święto upamiętniające śmierć Pańską, a później gdy zmieniono datę obchodzenia tego święta i przeniesiono je na niedzielę, zaczęto jako główne wydarzenie świętować zmartwychwstanie Jezusa zamiast Jego śmierci. W związku z tym nie można było już tego święta nazywać Paschą, bo Pascha była świętem gdy Judejczycy spożywali baranka, a chrystianie wspominali śmierć Bożego Baranka – Jeszuy Pomazańca (Jezusa Chrystusa). Gdy zaczęto więc zamiast śmierci wspominać zmartwychwstanie to w niektórych językach zmieniono nazwę tego święta na inną m.in. w języku angielskim, niemieckim i słowiańskich. W naszym kraju tą nazwą jest „Wielkanoc”, która określa właśnie noc zmartwychwstania (także w języku czeskim, słowackim i słoweńskim). Słowo „Pascha” pozostawiono m.in. w językach duńskim, fińskim, francuskim, greckim, hiszpańskim, holenderskim, rosyjskim i włoskim, przenosząc tą nazwę z dnia upamiętniającego śmierć na dzień upamiętniający zmartwychwstanie.

Nazwa Wielkanoc jest błędna także z tego powodu, że nawet gdyby chodziło o wspominanie zmartwychwstania a nie śmierci Jeszuy, to i tak nie ma dowodów na to, że Jeszua zmartwychwstał w nocy z soboty na niedzielę. Biblia informuje nas tylko, że w niedzielę rano (pierwszy dzień po Szabacie) grób był pusty, ale nie określa w którym momencie nastąpiło zmartwychwstanie. Wielu biblistów skłania się do tego, że Jeszua musiał wypełnić znak Jonasza o którym sam mówił i dlatego musiał być martwy 3 dni i 3 noce: „A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce.” (Mt. 12,39-40). Bardzo prawdopodobne jest więc, że Jeszua (Jezus) umarł w środę ok. 15:00 i pochowany był przed 18:00 (przed zachodem słońca), a zmartwychwstał w sobotę między 15:00-18:00 i w ten sposób wypełnił znak Jonasza. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że Jeszua mógł zmartwychwstać w Szabat a nie w pierwszy dzień po Szabacie. Niewiasty poszły do grobu dopiero w niedzielę, gdy Szabat się już skończył i wtedy ciała Jeszuy już nie było. Nawet więc gdyby wspominać zmartwychwstanie Jeszuy (czego on jednak nie nakazał) to i tak polska nazwa „Wielkanoc” okazuje się błędna.

Inna znana nazwa Wielkanocy to Easter lub Ostern. Nazwa ta używana jest wyłącznie w krajach angielsko- i niemieckojęzycznych, a wywodzi się prawdopodobnie od imienia pogańskiej bogini saksońskiej Ostary, Osterr lub Eastre która była uosobieniem wschodu, poranka i wiosny lub od skandynawskiego słowa Eostur – wiosna. Dawny historyk angielski i mnich katolicki z VII w. – Beda (zwany Venarbilisem), uznany przez kościoły katolicki, prawosławny i anglikański za „świętego”, dowodził iż słowo „Easter” było pierwotnie imieniem anglosaskiej bogini jutrzenki, znanej jako Eostre lub Ostara. Najważniejsze święto ku jej czci obchodzono w czasie wiosennego zrównania dnia z nocą. Inne źródła nie wspominają o istnieniu takiej bogini, jednak trudno sobie wyobrazić, że tak gorliwy katolik, jak Beda, zadał sobie tyle trudu, by wymyślić pogańskie pochodzenie nazwy Wielkanocy. Zresztą bez względu na to, czy była taka bogini, czy nie, między słowami „Easter” (Wielkanoc) a „East” (ang. wschód) i „Eostur” (skand. wiosna) zachodzi jakiś związek historyczny.

W książce Alexandra Hislopa z XIX w. pt. „Dwa Babilony” podano następujące wyjaśnienie: „Co oznacza sam wyraz Easter (angielski odpowiednik polskiego „Wielkanoc”)? Nie jest to nazwa chrześcijańska. Od razu rzuca się w oczy jej chaldejskie pochodzenie. Easter to nic innego jak Asztarte, jeden z tytułów Beltis, królowej nieba, której imię wymawiane było przez ludzi z Niniwy w identyczny sposób, jak się obecnie wymawia w języku angielskim Easter. Imię, które odnalazł Layard na asyryjskich pomnikach, to Isztar. Razem z Druidami, „kapłanami gajów”, kult Baala i Astarte został bardzo wcześnie sprowadzony do Brytanii. (…) Jeśli zatem Baal czczony był w Brytanii, to nie będzie trudno uwierzyć w to, że jego małżonka Isztar także była czczona przez naszych przodków, ani w to, że to od Astarte, której imieniem w Niniwie było Isztar pochodzą obchodzone obecnie kwietniowe uroczystości religijne znane jako Easter (Wielkanoc). Miesiąc ten przez naszych pogańskich przodków zwany był miesiącem Isztar (Easter-monath)”.

Oprócz powyższych nazw wprowadzono także nazwę określającą trzy dni od tzw. Wielkiego Piątku do Wielkanocy – „Tridum Paschalne”. Aż do 1929 roku na określenie Tridum Paschalnego stosowano termin Triduum Sacrum. Obecnie używana nazwa pojawiła się w roku 1924. „Tridum” znaczy „trzy dni”. Nazwa „Wielkanoc” w niektórych krajach słowiańskich wskazuje na zmartwychwstanie jako centralne święto (zamiast śmierci Jeszuy), a nazwa „Easter” w krajach anglosaskich wskazuje na powiązanie z pogańską boginią i wiosenne zrównanie dnia z nocą. Nie są to więc nazwy biblijne.

  1. Obrzędy Wielkanocy– skąd się wywodzą?

W czasie świąt wielkanocnych powstały i utrwaliły się różne obrzędy i zwyczaje.

Przed Wielkanocą praktykowany jest 40 dniowy okres Wielkiego Postu. W II wieku, gdy zbór w Rzymie zaczął obchodzić Paschę zgodnie z kalendarzem rzymskim, a nie biblijnym i przeniesiono ją z 14 dnia miesiąca Nisan na inną datę aby była zgodna z dniami tygodnia, to równocześnie zaczęto tworzyć w Rzymie tradycję wielkiego postu który obejmował Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Przyjęło to wiele kościołów zachodnich podczas gdy kościoły wschodnie nadal obchodziły Paschę zgodnie z kalendarzem biblijnym i bez okresu postu. W III wieku kościoły zachodnie pościły już cały tydzień, zaś na początku IV wieku, gdy data i sposób obchodzenia Wielkanocy została ujednolicona przez cesarza Konstantyna dla całego Kościoła, to na pamiątkę czterdziestodniowego postu Jeszuy na pustyni oraz czterdziestu lat wędrowania Izraelitów po ucieczce z Egiptu, post został przedłużony do czterdziestu dni. Niedziele, jako dni świąteczne, nie były nigdy do niego wliczane. W VII wieku Kościół katolicki za początek postu przyjął szóstą niedzielę przed Wielkanocą. Ponieważ niedziele wyłączone były z postu, aby zachować 40 dni pokutnych jego początek przypadał na środę. Od 1570 roku był to już zwyczaj powszechnie obowiązujący w kościele katolickim. W tym dniu na znak pokuty posypywano głowę popiołem. Widać więc w jak powolny sposób tworzone były tradycje których nie ma w Biblii i których Jeszua nie ustanowił.

Aleksander Hislop w XIX w. książce „Dwa Babilony” napisał tak: „Czterdziestodniowa wstrzemięźliwość Wielkiego Postu wzięła się bezpośrednio od wyznawców babilońskiej bogini. (…) Post ten wśród pogan wydawał się być nieodzownym wstępem do wielkiego dorocznego święta upamiętniającego śmierć i zmartwychwstanie Tammuza, które było obchodzone na przemian, raz z płaczem, raz z radością i które w wielu krajach obchodzone było nieco później niż chrześcijańskie święto. W Palestynie i w Asyrii w czerwcu, dlatego zwał się „miesiącem Tammuz”; w Egipcie w połowie maja; a w Brytanii, gdzieś tam w kwietniu. Aby zjednać sobie pogan na nominalnych chrześcijan, kościół w Rzymie podążył swoją dotychczasową polityką i podjął kroki, aby złączyć ze sobą pogańskie i chrześcijańskie święta. Poprzez nieco skomplikowaną, acz zręczną zmianę kalendarza okazało się, że nie było to taką trudną sprawą i pogaństwo oraz chrześcijaństwo – które siedziało teraz głęboko w bałwochwalstwie – uścisnęło sobie w tej oraz wielu innych kwestiach ręce. (…) Ta zmiana kalendarza ze względu na Wielkanoc (Easter) przyniosła poważne konsekwencje. Wprowadziła do kościoła najbardziej rażącą korupcję i najbardziej cuchnące zabobony wiążące się ze wstrzemięźliwością w czasie Wielkiego Postu. (…) Pierwotnie, nawet w Rzymie Wielki Post z poprzedzającymi go hulankami Karnawału, nie był znany. Więc kiedy poszczenie przed chrześcijańską Paschą stało się wymogiem, było to pierwszym krokiem dostosowującym chrześcijaństwo do pogańskich rytuałów. (…) Słowa Sokratesa piszącego na ten temat około 450 roku naszej ery, są następujące: „Ci, którzy zamieszkują książęce miasto Rzym, poszczą razem przez trzy tygodnie przed Wielkanocą (Easter), z wyjątkiem sobót i Dni Pańskich”. Jednak w końcu, kiedy kult Astarte zaczął nabierać na sile, zostały podjęte kroki, by włączyć całe sześć tygodni lub czterdzieści dni chaldejskiego Wielkiego Postu i zaczęło to być obowiązujące dla wszystkich w całym Rzymskim Imperium Zachodu. Droga do osiągnięcia tego została przygotowana na soborze zebranym w Aurelii, w czasach Hormizdasa, biskupa Rzymu, około roku 519, który orzekł, że Wielki Post ma być uroczyście przestrzegany przed Wielkanocą (Easter).”

W Wielki Piątek w kościołach katolickich nie odprawia się mszy. Jest to dzień powagi, skupienia i postu, w którym szczególnie czci się drzewo krzyża. Od rana trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Adoracji (popularnie acz nieprawidłowo nazywanej Ciemnicą). Adoracja Krzyża jest uroczystym odsłonięciem krzyża (zakrytego najczęściej od V Niedzieli wielkiego postu). Kapłan dokonuje odsłonięcia w trzech etapach, za każdym razem śpiewając: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata” (Ecce lignum Crucis, in que salus mundi pependit), na co ludzie odpowiadają: „Pójdźmy z pokłonem” (Venite adoramus). Następnie wierni oddają cześć odsłoniętemu krzyżowi, np. poprzez pocałunek. W tym czasie śpiewa się improperia. Zgodnie z wielowiekową tradycją, w Wielki Piątek po ukończeniu liturgii Męki Pańskiej, odbywa się procesja i przenosi się Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego i wystawia do adoracji. Widać więc w tych zwyczajach bałwochwalstwo – czczenie drewnianego krzyża, zamiast Mesjasza który zbawił nas na krzyżu oraz czczenie opłatka i wina, które tylko symbolizują ciało i krew Jeszuy.

W Wielką Sobotę kościół trwa przy tzw. Grobie Pańskim rozważając mękę i śmierć Chrystusa. W Polsce i niektórych sąsiednich krajach tradycyjnie wierni przynoszą w tym dniu w koszach potrawy wielkanocne (święconka), aby je poświęcić albo zapraszają kapłana do domostwa, gdzie poświęcony zostaje stół z potrawami. Do zwyczajów nierozerwalnie związanych z Wielkanocą należy też malowanie pisanek i kraszanek. Biblia wskazuje jednak, że błogosławienie potraw odbywa się przez modlitwę, a nie przez pokropienie wodą. Poza tym co błogosławienie potraw ma wspólnego ze śmiercią lub zmartwychwstaniem Chrystusa (Pomazańca)? Jest to więc kolejny zwyczaj wprowadzony przez ludzi.

Liturgia Wigilii Paschalnej (Wielkanoc) jest najważniejszą celebracją w tzw. Roku Liturgicznym. Zgodnie z bardzo dawną tradycją noc poprzedzająca Niedzielę Zmartwychwstania powinna być czuwaniem na cześć Pana, a wierni, muszą trzymać w rękach zapalone świece. Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Kapłani ubierają się w szaty mszalne koloru białego. Całe te obchody odbywają się w ten sposób jakby te wszystkie wydarzenia na nowo miały mieć miejsce. Całą noc oczekuje się więc zmartwychwstania Chrystusa które potem jest ogłoszone jako dokonane w Wielkanoc. Tak więc Wielkanoc to nie tylko wspominanie śmierci i zmartwychwstania Jezusa, ale niebiblijne i nielogiczne twierdzenie, że ta śmierć i zmartwychwstanie dokonują się na nowo jeszcze raz.

Oprócz tych obrzędów kościelnych, do świąt wielkanocnych przeniknęły też liczne pogańskie zwyczaje obchodzone dla uczczenia powrotu wiosny. Jajko jest symbolem odrodzenia się do życia wczesną wiosną, a zając to symbol pogański, który był wyobrażeniem płodności. Z obchodami świąt wielkanocnych związanych jest wiele zwyczajów ludowych (z których część wywodzi się ze starosłowiańskiego święta Jarego): śniadanie wielkanocne, pisanki, święcone, śmigus-dyngus, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, walatka, z kurkiem po dyngusie, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, palma wielkanocna, Jezusek Palmowy. Producenci zabawek twierdzą, że Wielkanoc, najważniejsza uroczystość chrześcijańska, stała się drugą wielką okazją do dawania prezentów. Jest to w USA okres największego popytu na słodycze, jeśli nie liczyć Bożego Narodzenia. Różne firmy produkują wtedy dziesiątki rodzajów zajączków wielkanocnych. Laicyzacja i komercjalizacja tego święta jest typowa dla dzisiejszego społeczeństwa zainteresowanego kupowaniem i sprzedawaniem. W centrum Wielkanocy nie znajduje się już nawet zmartwychwstanie lecz królik, baranek lub kolorowe jajka.

  1. Pochodzenie Wielkanocy

Święta Wielkanocne mają swój początek na Soborze Nicejskim w 325 r. Do dzisiaj wiele kościołów, zborów i wspólnot postępuje zgodnie z błędnym dekretem wydanym przez ten sobór. Skąd wzięły się kontrowersje wokół tego święta? Dlaczego świętem tym musiał zająć się sobór zwołany i prowadzony przez cesarza Konstantyna na który przybyło ok. 200-250 biskupów?

Święta wielkanocne powstały na bazie biblijnego święta Paschy. Judejczycy, a więc także Jeszua (Jezus) i wysłannicy (apostołowie) obchodzili Paschę zgodnie z nakazem Bożym 14 dnia miesiąca Nisan. Podobnie czyniły zbory w I wieku. Pascha mesjańska (chrystiańska) była więc obchodzona w tym samym terminie co judejska (żydowska), kiedy to wyliczano pierwszą pełnię wiosenną. Wspominano wtedy śmierć Jeszuy. W II wieku zbory zachodnie (Europa płd. i Afryka płn.) złożone z wiernych pochodzenia pogańskiego zaczęły obchodzić Paschę tak, aby dzień upamiętniający zmartwychwstanie zawsze wypadał w niedzielę po pierwszej pełni, według wyliczeń dokonywanych w Aleksandrii. Natomiast zbory azjatyckie trwały przy ustanowieniu biblijnym (14 Nisan). Na początku zbory obchodziły Paschę tylko jeden dzień, ale później niektóre zbory zachodnie zaczęły obchodzić ją przez kilka dni lub tydzień, w wyniku czego zaczęto nazywać ten tydzień Wielkim Tygodniem. Z biegiem czasu stawał się to coraz bardziej popularny zwyczaj. Charakter tego święta ulegał więc zmianie i główne święto przeniesiono z dnia 14 Nisan (wspominanie śmierci Jeszuy) na pierwszą niedzielę po tej dacie. W centrum nie była już więc pamiątka śmierci Jeszuy (Pascha), ale zmartwychwstanie Jeszuy (I niedziela licząc od Paschy) kojarzone ze zwycięstwem nad Żydami. Zaczęto też nadawać nowe znaczenie temu świętu – zmienił się cel i przesłanie. Zaczęto odchodzić także od kalendarza biblijnego na rzecz kalendarza rzymskiego. W Rzymie, gdzie liczono lata „ab urbe condita”, czyli od założenia Rzymu, które obchodzone było 21 kwietnia jako święto, Pascha musiała wypadać przed tą datą, by nie było roku bez Paschy, a innego z dwiema.

W połowie II wieku biskup Rzymu Anicet próbował bezskutecznie przekonywać do zmiany terminu Paschy sędziwego biskupa Smyrny – Polikarpa, który był uczniem wysłannika (apostoła) Jana, a znał też osobiście kilku innych wysłanników (apostołów). W Rzymie w 154/155 r. odbył się lokalny synod w tej sprawie przy okazji pobytu tam Polikarpa ze Smyrny, który reprezentował zbory azjatyckie. Nie doszło jednak do porozumienia. Pod koniec II wieku zbory zachodnie zaczęły zachęcać pozostałe zbory do odrzucenia stałej daty 14 Nisan i obchodzenia Paschy w niedzielę wg kalendarza rzymskiego, a nie biblijnego. Natomiast zbory całej Azji uważały, że święto Paschy należy obchodzić 14 Nisan. W II i III wieku odbywały się więc w tej sprawie lokalne synody. Zbory wschodnie powoływały się na nieprzerwaną tradycję obchodzenia Paschy zgodnie z Bożym nakazem 14 dnia miesiąca Nisan, a także na apostoła Jana który zmarł jako ostatni i na jego uczniów którzy także zachowywali ustaloną datę obchodzenia tego święta. Pod koniec II wieku biskup Rzymu Wiktor groził odcięciem od wspólnej jedności (ekskomuniką) wszystkim zborom azjatyckim które nie chciały uznać nowego sposobu obchodzenia Paschy ustalonego przez Rzym. Zwoływał w tej sprawie trzy kolejne synody. W imieniu zborów azjatyckich w liście skierowanym do Wiktora swoje stanowisko wyraził Polikrates. Do Wiktora pisał też w tej sprawie Ireneusz, nakłaniając biskupa Rzymu do zmiany stanowiska. Prawdopodobnie Wiktor, biskup Rzymu zmienił swoje ostre stanowisko i wycofał się z groźby zerwania jedności zborów zachodnich ze wschodnimi, ale problem nadal nie został rozwiązany i wciąż narastał. Sprawa została wyciszona tylko na pewien czas, ale zbór rzymski nadal dążył do władania nad pozostałymi zborami i narzucenia im swoich ustaleń dotyczących obchodzenia Paschy.

Sprawa tego święta została jednak rozwiązana dopiero w r. 325 na Soborze Nicejskim zwołanym przez cesarza Konstantyna. Cesarz Konstantyn nalegał na ustalenie jednej daty dlatego, gdyż jako zwierzchnik wszystkich religii (Pontifex Maximus) był zobowiązany do wpisania jej do kalendarza rzymskiego. Ale to mógł być tylko powierzchowny powód, gdyż w dużej mierze powodowane to było jego antysemityzmem który cechował także kościoły zachodnie. Cesarz zwołał więc wszystkich biskupów (przybyła jednak tylko część biskupów) na wspólne obrady, zabezpieczając im przejazd na własny koszt. Konstantyn przygotował dla biskupów wszelkie wygody i dostarczył wszystko czego potrzebowali. Tam w Nicei zapadła decyzja zobowiązująca wszystkie kościoły do obchodzenia Paschy, a właściwie już Wielkanocy, w niedzielę wyznaczoną przez sobór, zamiast 14 dnia miesiąca Nisan wyznaczonego przez Biblię. Wszystkie wspólnoty zostały o tym powiadomione, a sam cesarz rozesłał do wiernych osobistą zachętę do podporządkowania się decyzji soboru. To co cesarz im przekazał stało się na późniejsze wieki wiodącą doktryną kościoła i to nie tylko w kwestii sposobu i daty obchodzenia świąt, ale także w kwestii połączenia kościoła z polityką, ewangelizowania mieczem, nienawiści do Żydów itp. I właśnie m.in. nienawiść do Żydów była jednym z głównych powodów zmiany daty i sposobu świętowania Paschy. W liście swoim Konstantyn oficjalnie ustala antyżydowskie podstawy doktryny i praktyki kościoła oraz oświadcza, że pogarda dla Żydów i oddzielenie się od nich jest „jedynie słuszną” postawą chrześcijańską. Konstantyn w swym liście nazywa Żydów „nieczystymi i nikczemnymi”, mówi że „zbrukali swe dłonie straszliwą zbrodnią”, że są „motłochem żydowskim” i „najohydniejszym ze zgromadzeń”. Pisze, że są oni „w swych umysłach ograniczeni”, że są „najnikczemniejszym z narodów”, że są „mordercami naszego Pana”. Twierdzi, że powinniśmy „unikać społeczności z Żydami którzy winni są krzywoprzysięstwa” i że odrzucając biblijną datę Paschy w ten sposób „okrucieństwo diabelskie zostaje usunięte”. Konstantyn stwierdza też, że odrzucenie ustalenia tego soboru będzie przestępstwem, bo to co ustala sobór jest wolą Bożą, a obowiązkiem wiernych jest przyjęcie i zastosowanie się do tych ustaleń. Biskupi którzy nie zgodzili się z ustaleniami soboru zostali zdjęci z urzędu i wygnani. Ranga soboru i jego ustaleń miała na celu, aby żaden chrystianin nie obchodził już Paschy tak jak Jeszua (Jezus), wysłannicy (apostołowie) i pierwsze zbory w dniu 14 Nisan, ale według nowej rzymskiej daty, a także aby nie wspominano jako głównego wydarzenia śmierci Jeszuy, ale Jego zmartwychwstanie. Sam Jeszua jednak nakazał aby wspominać Jego śmierć spożywając przaśny chleb i pijąc owoc winorośli z jednego kielicha. Sobór Nicejski nakazał obchodzić Wielkanoc w niedzielę po pełni księżyca, przypadającej po wiosennym zrównaniu dnia z nocą, z czego wynikało, że gdyby 14 Nisan (Pascha) wypadło w niedzielę, to chrześcijanie świętować będą Wielkanoc nie razem z żydowską Paschą, ale o tydzień później. Był to więc kolejny przejaw antysemityzmu ustalony już na przyszłe pokolenia. Mimo ustaleń soboru nadal wiele wspólnot w Azji obchodziło Paschę w dniu 14 Nisan i dopiero pod koniec VIII w. wszyscy obchodzili już Wielkanoc wg ustaleń soboru i cesarza Konstantyna.

Choć Konstantyn zakończył prześladowanie chrześcijan to jednak wprowadził ich też na nową drogę kompromisów i unii z państwem i polityką. Prawdziwi chrystianie którzy nie przyjęli ustaleń soboru, nadal byli prześladowani. Na zakończenie soboru Konstantyn wydał bankiet dla biskupów, na którym Euzebiusz sławił cesarza przed zgromadzonymi biskupami. Żadnego z biskupów którzy byli na soborze nie zabrakło na tym bankiecie, a w bramie pałacu stali żołnierze z nagimi mieczami wyciągniętymi w górę. Na soborze tym podjęto także decyzje dotyczące zrównania Jezusa z Bogiem i określenia ich współistotności. Mimo decyzji soboru istniały pewne grupy uporczywie trzymające się obchodzenia święta Paschy 14 dnia księżyca, a także schizmatycy w Mezopotamii. Twierdzili oni, że decyzja soboru jest błędna i ma na celu przypodobanie się Konstantynowi. Konstantyn już na początku soboru oświadczył, że ktokolwiek by próbował zakłócić jedność kościoła, musiałby być „złośliwym wrogiem” wypaczającym Boże przykazania. Stwierdził też, że „wywrotowe działania wewnątrz kościoła są bardziej niebezpieczne od wszelkich wojen”. Te środki które posłużyły Konstantynowi do politycznej potęgi i zjednoczenia imperium, miały mu posłużyć także do sprawowania kontroli nad uległym mu kościołem. Nauki Ariusza które potępiono na soborze miały być także zwalczane mieczem. Otworzyło to więc drogę do tego, że kościół z prześladowanego sam stał się prześladowcą i odtąd zaczął szerzyć swoje nauki mieczem. Wszelkie pisma i książki Ariusza miały być spalone, a kto by je przetrzymywał u siebie miał być stracony. Doktrynę kościoła zaczęto szerzyć mieczem. Zbór Jeszuy (Jezusa) stał się kościołem (dosł. twierdzą) Konstantyna, nie był już oblubienicą Jeszuy ale cesarza. Posługiwanie się mieczem w połączeniu z nienawiścią do Żydów spowodowało, że w ciągu następnych stuleci wielu Żydów zostało zabitych lub było traktowanych jako ludzie drugiej kategorii np. nie mogli mieszkać wraz z innymi w mieście, ale musieli mieć domy na peryferiach miast. Od czasów Konstantyna podstawą doktryny stały się sobory a nie Boże Słowo.

Zmiany te zostały wprowadzone do kościoła przy okazji sporu dotyczącego daty obchodzenia Paschy. Biblia nakazywała ją obchodzić 14 Nisan i wtedy Paschę obchodził Jeszua. Także wysłannicy (apostołowie) i pierwszy Zbór bez względu na to w jakiej mierze trwali jeszcze przy obchodzeniu biblijnych świąt, to jednak uznawali ich biblijne datowanie. Wysłannik Paweł który głosił ewangelię poganom odwołuje się do dat poszczególnych świąt biblijnych, a więc uznaje ich występowanie zgodnie z kalendarzem biblijnym, a nie rzymskim. On nie zmieniał daty tych świąt i nie wprowadzał do nich niebiblijnych dodatków.

Dz. 20,6 „My zaś odpłynęliśmy z Filippi po święcie Przaśników i w pięć dni przybyliśmy do nich do Troady, gdzie spędziliśmy siedem dni.” (Pascha)

Dz. 20,16 „Albowiem Paweł postanowił minąć Efez, aby nie tracić już więcej czasu w Azji; śpieszył się bowiem, aby, jeśli to możliwe, być na Pięćdziesiątnicę w Jerozolimie.” (Pięćdziesiątnica)

Dz. 27,9 „A że stracono wiele czasu i żegluga była już niebezpieczna, bo i okres postu już przeminął, ostrzegał ich Paweł,” (Jom Kipur, Dzień Odkupienia)

Od roku 325 zaczęła się nowa era w chrystianizmie i można powiedzieć, że tak naprawdę powstał wtedy Kościół Konstantyna zwany też rzymskim. Konstantyn wprowadził też budynki i relikwie jako obiekty kultu. Ustalono nowy porządek wraz z nową formą  kultu pozbawioną życia, Słowa Bożego i osobistej relacji człowieka z Bogiem. Konstantyn zbudował gmachy zwane kościołami, które wypełnili ludzie nie będący uczniami Jeszuy. Odtąd ludzie chodzili do kościoła, ale sami nie byli chrystianami (uczniami Jeszuy). Konstantyn wprowadził i utrwalił też przywództwo które panuje zamiast służyć. W późniejszym czasie gdy Konstantyn ustanowił już sposób i czas obchodzenia Wielkanocy, połączono Wielkanoc z obrzędami święta wiosny które organizowano na cześć teutońskiej bogini światła i wiosny, znanej w języku angielskim jako Eastre. Już w VIII w. Anglosasi przenieśli tą nazwę na chrześcijańskie święto, które się obchodzi ku czci zmartwychwstania Chrystusa. Jaja wielkanocne przyniesione przez zajączka wielkanocnego to pozostałość obrządku płodności, której symbolami są jaja i zajączek. Obchodząc dziś Wielkanoc przyjmujemy tak naprawdę to co wprowadził cesarz Konstantyn, a wcześniej zbory rzymskie (zachodnie), a więc błędną datę, błędną nazwę i błędne obrzędy. Jeśli ktoś chce obchodzić prawdziwą Paschę (oczywiście chrystiańską gdzie wspomina się śmierć Baranka – Chrystusa) to powinien to robić 14 dnia miesiąca Nisan, a więc wtedy kiedy rzeczywiście wspominano jak Jeszua zmarł za grzechy świata i kiedy wypadała żydowska i biblijna Pascha. Nie powinniśmy natomiast przyjmować ustaleń soboru zwołanego przez cesarza który zmieniał Boże nakazy, podporządkowywał chrześcijaństwo sobie i polityce, szerzył ewangelię mieczem, nienawidził Żydów i w dużej mierze w wyniku tej nienawiści ustanowił inną datę Paschy/Wielkanocy. Przyjmując datę Paschy (Wielkanocy) ustaloną przez Konstantyna i sposób jej obchodzenia, przyjmujemy też i akceptujemy jego nienawiść do Żydów którą on się kierował, choć sami może tej nienawiści nie posiadamy.

W czasach Reformacji w XVI i XVII w. purytanie (ewangeliczni chrześcijanie) odrzucili wszelkie tradycyjne święta jako niezgodne z Biblią, łącznie z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Uznawali, że obowiązujący chrześcijan dekalog wymaga wyłącznie świętowania Szabatu, który utożsamiali z niedzielą. Natomiast wszelkie święta które powstały w ciągu wieków odrzucili przyjmując tylko to co nakazał sam Jezus i apostołowie. Dziś więc konserwatywne wspólnoty ewangeliczne także przyjmują tylko naukę wysłanników (apostolską) (Dz. 2,42), a więc to czego nauczał Jeszua i wysłannicy (apostołowie) oraz to co praktykował pierwszy Zbór.

  1. Wielkanoc a Biblia

Wielkanoc – królowa świąt ma przypominać o zmartwychwstaniu Chrystusa, ale czy sam Jeszua (Jezus) życzył sobie by upamiętniać to wydarzenie? Czy nakazali to wysłannicy (apostołowie)? Czy jest to Boży nakaz czy też jest to zwyczaj wprowadzony przez ludzi?

Polityka kościoła rzymskiego polegała na tym by obrzędom pogańskim których nie dało się wykorzenić, nadać symbolikę chrześcijańską. W wypadku Wielkanocy zamiana ta była bardzo łatwa. Radość towarzysząca wschodowi słońca i odradzaniu się natury z zimowej martwoty przemieniła się w radość z Chrystusa wstającego z grobu. Ale nadanie samej symboliki nie spowodowało, że było to święto czysto chrześcijańskie. Wielkanoc połączono z niektórymi świętami pogańskimi, obchodzonymi dotąd około pierwszego maja oraz pogańskimi rytuałami na cześć przyrody budzącej się do życia, odprawianych w czasie wiosennego zrównania dnia z nocą. Wielkanocne zwyczaje ludowe, podobnie jak bożonarodzeniowe, stanowią odzwierciedlenie wielu dawnych praktyk pogańskich – w tym wypadku wiosennych obrzędów związanych z kultem płodności. Przykładem mogą być takie symbole Wielkanocy, jak jajko oraz zajączek bądź królik. Nie ulega zatem wątpliwości, że dzisiejsza Wielkanoc jest przesiąknięta pogańskimi rytuałami i zwyczajami.

W IV w. Wielkanoc zastąpiła biblijną Paschę. W pierwotnym Zborze data Wielkanocy pokrywała się z datą Paschy, to znaczy w czasie pierwszej paschalnej pełni księżyca w pierwszym miesiącu wiosny (14-15 Nisan). Nic więc dziwnego, że w wielu językach, między innymi w greckim, francuskim, włoskim i hiszpańskim słowa Wielkanoc i Pascha mają identyczne, albo bardzo podobne brzmienie. W połowie II stulecia część zborów przeniosła tą uroczystość na niedzielę przypadającą po święcie biblijnym. Jeszua natomiast nakazał obchodzenie Wieczerzy Pańskiej tylko dla przypomnienia swojej śmierci: 1 Kor. 11,25-26 „Ilekroć bowiem ten chleb jecie a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie aż przyjdzie”. Pierwsi chrystianie posłuszni nakazowi biblijnemu obchodzili raz w roku Wieczerzę Pańską (Paschę) – święto upamiętniające śmierć Jeszuy, obchodzone w dniu 14 Nisan. Ale z biegiem lat ludzie zaczęli upamiętniać również zmartwychwstanie Jeszuy, Jego narodziny, obchodzić 40 dni postu, a to wszystko powiązane jeszcze z pogańskimi praktykami. Głównym świętem nie była już Pascha upamiętniająca śmierć Jeszuy, ale Wielkanoc upamiętniająca zmartwychwstanie Jezusa. W efekcie rocznica śmierci Jeszuy została usunięta w cień. Obecna Wielkanoc bezprawnie zajmuje więc miejsce święta, które początkowo obchodzono jako rocznicę śmierci Jeszuy.

Biblia daje nam bezsporne dowody zmartwychwstania Jezusa 1 Kor. 15,14.17. Jednak w Biblii nie ma najmniejszej wzmianki o obchodzeniu rocznicy zmartwychwstania Jeszuy. Głównym i centralnym wydarzeniem całej Biblii oraz historii ludzkości jest śmierć Jeszuy Syna Bożego. To ją mamy upamiętniać i czynimy to zawsze wtedy gdy obchodzimy Wieczerzę Pańską czyli rocznicę śmierci Jeszuy w dniu 14 Nisan. To właśnie wtedy gdy Jeszua umierał wypowiedział słowa: „Wykonało się” J. 19,30. To wtedy na trzy godziny przed Jego śmiercią ciemność zaległa całą ziemię. To wtedy gdy oddał tchnienie, gdy umarł, zasłona świątyni rozerwała się na dwoje, ziemia się zatrzęsła, skały popękały i groby się otworzyły. Śmierć Jeszuy przyniosła zbawienie dla człowieka i dlatego to ona ma być wspominana do momentu gdy Jeszua przyjdzie powtórnie po wierzących.

Iz. 53,5-6 „Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Jahwe jego dotknął karą za winę nas wszystkich.”

Rzym. 5,6.8 „Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych. (…) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł

Łk. 22,19 „I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją.”

1 Kor. 11,23-26 „(23) Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której był wydany, wziął chleb, (24) a podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją. (25) Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją. (26) Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie.”

Niektórzy chrześcijanie zaczęli święcić dzień zmartwychwstania w II stuleciu. Wielkanoc wprowadzono w II-IV w. a więc dość długo po ustanowieniu przez Jeszuę Wieczerzy Pańskiej jako pamiątki Jego śmierci. Wielkanoc została ustanowiona po śmierci wszystkich wysłanników (apostołów) i zakończeniu spisywania Pism Mesjańskich. Tradycja tego święta pochodzi nie od Boga, ale od ludzi. Biblia nie zabrania świętowania w rocznicę zmartwychwstania, ale ostrzega przed wprowadzaniem do czystej pobożności ludzkich tradycji (Jk. 1,27). I tak też się stało, bo wspominanie śmierci Jeszuy zeszło na drugi plan, a jako główne święto weszła Wielkanoc będąca zlepkiem zwyczajów pogańskich i chrześcijańskich. Czy Bogu będzie się to podobało gdy nasza pobożność, a więc forma oddawania mu czci będzie splamiona przez świat i będzie mieszaniną praktyk pogańskich? Bóg akceptuje tylko czystą i nieskalaną formę oddawania czci. Ostrzegał przed tym także wysłannik (apostoł) Paweł i sam Jeszua.

Jk. 1,27 „Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest to: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli i zachowywać siebie nie splamionym przez świat.”

Kol. 2,8 „Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.”

2 Kor. 6,14-17 „(14) Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? (15) Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? (16) Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was

Mk. 6,6-9 „(6) On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. (7) Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. (8) Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie.

Ważne dla nas jest narodzenie Jeszuy, Jego zanurzenie w wodzie i rozpoczęcie publicznej służby, Jego śmierć, Jego zmartwychwstanie, Jego wniebowstąpienie, zesłanie przez niego Tchnienia Świętego (Ducha Świętego), ale z tych wszystkich wydarzeń Jeszua nakazał obchodzić tylko pamiątkę swej śmierci. Mamy więc obchodzić tylko rocznicę Jego śmierci. Jest to jedyne wydarzenie które Jeszua nakazał upamiętniać.

Dziś niektóre społeczności (kościoły, wyznania) mają Wieczerzę raz na tydzień (msza i komunia), raz w miesiącu inne raz na kilka miesięcy, choć oryginalnie była to wieczerza paschalna która była raz w roku (w święto Paschy 14 Nisan). Poza tym Wieczerzę powinno się spożywać tak jak Paschę wieczorem po zachodzie słońca. Wieczerza to kolacja, wieczorny posiłek, a dokładnie ostatni posiłek w ciągu dnia. Jeśli nawet ktoś nie chce spożywać Wieczerzy raz w roku w dniu 14 Nisan i spożywa ją raz na kilka miesięcy lub co miesiąc, to jednak jak może ją spożywać w czasie porannego zgromadzenia? Czy kolację można spożywać rano? Przecież wtedy nie byłaby to kolacja ale śniadanie!

Jest to ważny argument, gdyż „wieczerza” to staropolskie słowo oznaczające kolację (podobnie jak słowo „zbór” oznacza „zgromadzenie”, a słowo „zakon” oznacza „prawo”). Słowo „wieczerza” pochodzi od słowa „wieczór”, „wieczorowy”. Jeśli wieczerza ma być wieczorem, po zachodzie słońca, to potwierdza to fakt, iż chodzi tu o wieczerzę paschalną która była obchodzona wieczorem 14 Nisan (a więc nie rano jak dziś się często obchodzi Wieczerzę lub Wielkanoc). Co z tego wynika? Przede wszystkim to, iż jeśli ktoś rano spożywa chleb i wino to nie jest to wieczerza, ale śniadanie i że jeśli ktoś chce spożywać Wieczerzę Pańską (1 Kor. 11,20) to powinien spożywać ją wieczorem tak jak pierwsi naśladowcy Jeszuy i tak jak wskazuje na to sama nazwa. A jeśli ktoś chce wiedzieć jak często to święto ma być obchodzone to powinien sprawdzić kiedy obchodzono Paschę i dowie się, że raz w roku 14 Nisan wg kalendarza biblijnego. O tym święcie wspomina też wysłannik Paweł:

1 Kor. 5,7-8 „Usuńcie stary kwas, abyście się stali nowym zaczynem, ponieważ jesteście przaśni, albowiem na naszą Paschę jako baranek został ofiarowany Chrystus. Obchodźmy więc święto nie w starym kwasie ani w kwasie złości i przewrotności, lecz w przaśnikach szczerości i prawdy”.

Rafał Kowalewski